Weekendowy wypad do Londynu

We wrześniu wszystko wraca do rzeczywistość. Powrót dzieci do szkoły systematyzuje naszą codzienność lub ilość urlopu już dawno została wykorzystana. Z utęsknieniem czekamy na kolejny sezon, planujemy lub dla odskoczni od pracy szperamy w Internecie gdzie warto być w odległej na tą chwilę przyszłości.

Koniec wakacji nie oznacza końca Podróży. Wylecieć można również na weekend. Szybki odpoczynek ze zwiedzaniem lub relaks i zakupy. Jedna ze stolic Europy czeka na Was z bezpośrednimi wylotem z naszego lotniska. A okres poza sezonem kusi mniejszymi cenami, mniejszą ilością turystów i większą dostępnością hoteli.

Londyn

Ryanair proponuje codzienne wyloty do stolicy Wielkiej Brytanii. Jedynie dwie godziny i jesteście na miejscu skąd wieloma środkami transportu dostaniecie się do Centrum Miasta. Bilety najlepiej zakupić wcześniej aby więcej zostało na przyjemności.

Wejść na skromne zakupy do słynnego domu handlowego „Harrods”, popłynąć w rejs statkiem spacerowym po Tamizie, a może zobaczyć słynne woskowe podobizny sław w galerii Madame Tussauds? Podjechać do Kensington Palace – oficjalnej siedziby otoczonej  kultem księżnej Diany, zwiedzić Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich i naocznie przekonać się, gdzie przebiega południk zerowy naszej planety, a może zasiąść wieczorem w jednym z kulistych wagoników London Eye – najwyższego na świecie koła widokowego, którego ogromna metalowa konstrukcja wkradła się już na stałe do grona symboli miasta?

Zacznijmy od obowiązkowego zdjęcie z czerwonymi autobusami i budkami telefonicznymi by następnie być w turystycznym sercu Londynu gdzie są olśniewający Westminster Abbey i Budynek Parlamentu, z wizytówką miasta Big Benem na czele. Ta najsłynniejsza wieża zegarowa, należącą do Pałacu Westminsterskiego to obowiązkowa pamiątka ze stolicy Wielkiej Brytanii. Stąd bowiem niedaleko do Trafalgar Square ze słynną 55-metrową Kolumną Nelsona i przyległą do placu Galerią Narodową.

Choć w Galerii Narodowej można się zapomnieć, obowiązkowym punktem  zwiedzania jest Pałac Buckingham. Miejsce to potrafi olśnić niemal każdego  a zwiedzając pałac  można naprawdę poczuć, jakie ogromne znaczenie ma dla Anglików monarchia. Jeszcze rzut oka na Stajnie Królewskie, z kolekcją powozów, Galerię Królowej i kolejny obowiązkowy punkt programu – zmiana warty.

Trudno nie zajrzeć do jednego z najsłynniejszych muzeów Londynu – Natural History Museum. Warto zwiedzić je choćby po to, by na własne oczy, za pośrednictwem ultranowoczesnych i interaktywnych ekspozycji przekonać się „jak działa” nasza planeta, spowodować wybuch wulkanu, trzęsienie Ziemi lub obserwować wypiętrzanie się gór i ścieranie płyt kontynentalnych. Będąc w Muzeum Historii Naturalnej nie sposób również pominąć gigantyczną kolekcję dinozaurów. Gigantyczną, bo na jej czele stoi ruchomy model Tyranozaura Rex w skali 1:1. Tuż obok mieści się Science Museum. Nawet jeśli nie masz czasu na podziwianie historii nauki, warto choćby wpaść na krótki seans do jednego z największych trójwymiarowych kin IMAX.

Londyn posiada jedną z najbardziej rozwiniętych sieci komunikacji miejskiej w Europie. Podróżowanie publicznymi środkami transportu, zwłaszcza metrem jest bardzo proste. Na każdym przystanku i stacji metra znajduje się dokładna mapa okolicy. Czas oczekiwania na metro to kilka minut. Trochę rzadziej jeżdżą autobusy. Oczywiście wiele miejsc można odwiedzić pieszo.

Zabrakło weekendu? Wiele osób obiecuje sobie że to nie koniec, a zaledwie początek prawdziwego odkrywania Londynu.

 

Kto ma smaka na Wielkie Jabłko?

Jak? To proste! Kupując bilety z naszego lotniska Szczecin-Goleniów przez Warszawę, wszystkie niezbędne dokumenty otrzymujemy już przy odprawie, gdzie nadajemy bagaż na całą podróż. W stolicy mamy czas na spokojną przesiadkę, podczas której możemy rozprostować nogi, napić się kawy czy zjeść coś dobrego.

Nieważne, ile by się pisało o Nowym Jorku – nadal będzie za mało. Ogromne drapacze chmur, wielkie muzea, jasne światła Broadway’u, wspaniałe parki, najlepsze centra handlowe i niezwykła atmosfera. Miasto żółtych taksówek ma do zaoferowania mnóstwo wspaniałych atrakcji.

Do darmowych i obowiązkowych miejsc należy Central Park, który jest sercem Nowego Jorku. 25 tysięcy drzew (w tym największe skupisko amerykańskich wiązów na Wschodnim Wybrzeżu), siedem stawów, m.in. gigantyczny The Reservoir o powierzchni 43 hektarów, a tuż obok olbrzymi trawnik – The Great Lawn, na którym latem odbywają się koncerty. W Parku znajdziemy również ZOO, a nawet pole truskawek, założone przez Yoko Ono dla upamiętnienia Johna Lennona. Pewne jest to, że każdy turysta rozpozna tutaj swoje ulubione miejsca znane z licznych hollywoodzkich produkcji filmowych.

Brooklyn Bridge łączy dwie znane nowojorskie dzielnice – Manhattan i Brooklyn. Jest to miejsce spotkań i obowiązkowy punkt do zrobienia zdjęć oraz spaceru niemal dwukilometrową trasą, z której można podziwiać panoramę miasta.

Kolejnym kultowym miejscem jest Times Square,miejsce zwane „skrzyżowaniem światła”. Plac słynie ze znajdujących się na nim gigantycznych reklam, kilkudziesięciu teatrów, a także ekskluzywnych hoteli, restauracji, sklepów i corocznej hucznej celebracji Sylwestra.

Statua Wolności, która była darem narodu francuskiego w czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych jest symbolem Nowego Jorku. Mierzy 46,5 metra wysokości, a z jej korony można podziwiać panoramę Manhattanu.

Zwiedzając Nowy Jork, warto wybrać się do przynajmniej jednego spośród licznych muzeów. Metropolitan Museum of Art to jeden z największych tego typu obiektów na świecie. Założone w 1870 roku muzeum liczy ponad dwa miliony dzieł, obejmujących ponad pięć tysięcy lat rozwoju kultury różnych cywilizacji. Każda ze znajdujących się tu galerii tematycznych kryje prawdziwe bogactwo. W muzeum
obowiązuje stawka sugerowana za bilet, co oznacza, że możemy zapłacić mniej, jeśli o to poprosimy. Na dachu budynku znajduje się ogród (czynny od maja
do października), z którego można podziwiać piękny widok na Central Park i panoramę Nowego Jorku.
Skoro o tarasach widokowych mowa, należy wspomnieć dwa: Empire State Building oraz Top of The Rock w Rockefeller Center. Niezależnie od tego, który wybierzemy, widok nas nie zawiedzie. Wieżowiec Empire State Building posiada jeden z najbardziej popularnych zewnętrznych tarasów widokowych na świecie. Turyści mogą wjeżdżać na
86 oraz 102 piętro tego wspaniałego obiektu, by móc zobaczyć „stolicę świata” z góry. Top of The Rock w Centralnym budynku Rockefeller Center również oferuje taras widokowy z panoramicznym widokiem na Nowy Jork. Z 70 piętra budynku można podziwiać m.in. wspomniany Empire State Building.

Największy dworzec kolejowy na świecie pod względem liczby peronów to wybitne dzieło w stylu beaux arts. Grand Central to nie jest jednak zwykły dworzec, to również centrum handlowe oraz popularne miejsce spotkań nowojorczyków.

Nowy Jork dostępny jest codziennie z LOT Polish Airlines. Nasz narodowy przewoźnik oferuje loty do Newark oraz na słynne JFK.

Z Lotem przez hub czyli via Warszawa

Normą tradycyjnego systemu lotniczego jest „system piasty i szprych” (ang.: hub-and-spoke model), oparty na szprychach – rozchodzących się gwiaździście połączeniach pasażerów z regionów do piasty, czyli portu przesiadkowego.

Węzłowym portem lotniczym w Polsce jest Lotnisko Okęcie w Warszawie, do którego można dostać się trzy razy dziennie z naszego lotniska.  Polskie Linie Lotnicze LOT mają w swojej ofercie połączenia na trzy kontynenty.

Procedura jest łatwa. Kupując bilety via Warszawa, karty pokładowe otrzymujemy na naszym lotnisku gdzie również nadajemy bagaż na całą podróż. W stolicy mamy kilkunasto minutową przesiadkę, a w tym czasie możemy rozprostować nogi i napić się kawy lub zjeść obiad.

Zacznijmy od połączeń chociażby po Polsce. Nie mamy czasu na podróż koleją lub biznes jest celem naszej podróży i sprawy musimy załatwić w ciągu jednego dnia? Kraków, Rzeszów i Katowice to zaledwie 3 godziny łącznie z przesiadką.

Po Starym kontynencie

Ośnieżone szczyty Alp, ciepłe wody Adriatyku i światowej klasy zabytki – to wszystko posiada niewielka Słowenia.

Stolica zachowała swoją sielską atmosferę,   otwartość i przyjacielskość małego miasta. Jest miastem pulsującym życiem i pełnym niespodzianek. U podnóża wzgórza zamkowego znajduje się stare Miasto gdzie znajduje się wiele atrakcji turystycznych.
Podróż zaczyna się na Placu Kongresowym którego granice to klasztor Urszulanek oraz Filharmonia. Miłośnicy obiektów sakralnych powinni odwiedzić Katedrę Św. Mikołaja lub wejść na Wieżę Zamkową i wały, z których rozciąga się piękny widok, do kaplicy św. Jerzego z ciekawymi freskami i do Wieży Pięciokątnej, w której organizowane są wystawy archeologiczne. Kolejną atrakcją jest Budynek Biblioteki Narodowej i Uniwersyteckiej projektu Plecnika. Fasada składa się z nieobrobionych kamieni i gładkiej cegły a okna mają kształt otwartych książek. To nie jedyny budynek słynnego Lubliańskiego architekta. Krizanke, niegdyś kompleks klasztorny, na prosbę władz został przekształcony przez Plecnika w Centrum Kulturowe. Kolejnym projektem architekta i zarazem najbardziej rozpoznawalną budowlą stolicy Słowenii jest Most Potrójny łączący Presernov Trg ze Starym Miastem.

Małe jest piękne. Luksemburg – kraj zamków czeka

Turyści odwiedzający księstwo najczęściej zaczynają zwiedzanie od wypełnionej zabytkami i muzeami stolicy. Położona na styku rzek Alzette i Petrusse ma wiele uroku – romantyczne uliczki, wspaniałe mosty i akwedukty, ukwiecone place. Na dodatek, miasto otoczone jest malowniczymi dolinami, wąwozami i zielonymi lasami, co uprzyjemnia zwiedzanie. Punktem obowiązkowym jest Stare Miasto, które wraz z akweduktami doliny Alzette, zostało wpisane na listę UNESCO. Do najbardziej imponujących obiektów należy z pewnością późnogotycka katedra Notre Dame, której budowa rozpoczęła się w 1613 roku. Zachwyca zarówno rozmiarami, jak i bogatymi zdobieniami w stylu renesansowym. W Luksemburgu nie można także ominąć kościoła św. Michała, którego historia sięga 987 r. oraz pozostałości po Twierdzy Luksemburg. Zobaczymy tu forty, kazamaty, bramy, wieże i koszary. Za najpiękniejszy plac uznaje się Place d’Armes, a za najciekawsze muzeum Narodowe Muzeum Sztuki i Historii. Ogromne wrażenie na odwiedzających robi most Adolphe , z którego rozpościera się wspaniała panorama na okolicę. Warto także odwiedzić Muzeum Bankowości do którego wejdziemy za darmo. Poza stolicą czeka nas także wiele atrakcji. Malownicze winnice, dolina rzeki Mozeli i Ardeny zachwycą miłośników przyrody. Warto odwiedzić winiarnie Bech-Kleinmacher czy Ehnen. Fani zamczysk i pałaców nie będą się w księstwie nudzić. Czeka tu na nich Dolina Siedmiu Zamków. Poza tym warto zobaczyć warownię w Bourcheid, której historia sięga ok. 1000 roku. Dziś zamek jest udostępniony zwiedzającym . Najbardziej malowniczo położona jest jednak twierdza w Vianden , która góruje nad miastem o tej samej nazwie i doliną rzeki Our. Powstała w XI wieku na miejscu rzymskiej wieży obserwacyjnej z V wieku n.e.

Wyspę Afrodyty można zwiedzać przez cały rok.

Pierwszym punktem na mapie, który nazywa się Petra tou Romiou, popularnie – Skała Afrodyty, gdzie bogini wyłoniła się z piany morskiej. Podróż po jej wyspie wypada więc zacząć od tego miejsca niedaleko Pafos. Rzekomo opłynięcie skały pozwala zachować wieczną młodość lub dla romantyków wieczne szczęście w miłości. Pafos, założone w IV wieku p.n.e., stanowi kurort, w którym znajduje się wiele zabytków archeologicznych. Dumą miasta są mozaiki zdobiące podłogi kilku odkopanych budowli z II i III wieku n.e. W Domu Dionizosa są to zakrapiane winem uczty, w Domu Orfeusza – śpiewak z lirą w ręku otoczony przez słuchaczy. Z kolei Dom Ajona zawdzięcza swoją nazwę scenie, w której boski sędzia rozstrzyga konkurs piękności morskich nimf. Będąc w Pafos warto także zobaczyć fort wzniesiony przez rodzinę Lusignanów i Grobowce Królewskie, a także Pręgierz św. Pawła. Po dniu wypełnionym zwiedzaniem warto udać się do jednej z wielu knajpek znajdujących się przy porcie i skosztować lokalnych specjałów, np. grillowanego sera halloumi lub meze – zestawu różnych przekąsek podanych na małych talerzach, które zawierają mięso, warzywa, sery, owoce morza albo mieszankę tych potraw.

Obłędne krajobrazy, przepyszna kuchnia oraz gościnni ludzie zapraszają do Gruzji.

Zwiedzanie stolicy najlepiej zacząć od starego miasta, którego kręte uliczki sprawią, że poczujemy się jakbyśmy podróżowali w przeszłość. Pomiędzy murami gruzińskich i ormiańskich świątyń napotkać można klimatyczne restauracje, głośne kluby czy stragany z lokalnymi przysmakami. Na miejscu znajdziemy też otwartą kilka lat temu krzywą wieżę zegarową, w której wnętrzu znajduje się Teatr Lalek im. Rezo Gabriadze.Charakterystyczną cechą architektury Tbilisi jest oryginalny krajobraz ręcznie rzeźbionych balkonów i drewnianych galerii. Im starsze balkony, tym większy stopień artyzmu i kreatywności twórcy.  W centrum starówki zachowały się łaźnie. Kiedyś pełniły ważną rolę społeczną (przyszłe teściowe oceniały w nich kandydatki na żony swoich ukochanych synów). A w tragicznych dla Gruzji latach 90. XX wieku, kiedy nawet w stolicy były problemy z dostawami prądu i wody, korzystano z nich jak przed stuleciami,  w podstawowych higienicznych celach. Dziś, odrestaurowane i otoczone sympatycznymi kafejkami, są jedną z turystycznych atrakcji. Miłośnicy staroci, podczas wizyty w Tbilisi, powinni koniecznie wybrać się na Suchy Most. Na tutejszym pchlim targu można kupić niemal wszystko – od biżuterii, przez rękodzieło, aż po płyty winylowe. Ci, którzy wolą robić zakupy w dużych sklepach znanych marek, powinni wybrać się na centralną ulicę miasta - Rustaveli, która ciągnie się przez 1,5 km. Zakończeniem spaceru Aleją Rustawelego jest Plac Wolności, na środku którego znajduje się pomnik św. Jerzego, patrona Gruzji. Tutaj też możecie podziwiać ratusz. Spacerując po mieście nie zapomnijcie przysiąść w jakiejś klimatycznej knajpce. Najlepiej szukać takich, w których siedzą „tubylcy” – wtedy ceny będą przystępne, jedzenie smaczne a atmosfera wyśmienita. W wielu miejscach możecie też posłuchać muzyki na żywo.

Zakupy, kawa i pizza. Tylko we Włoszech

Mediolan jest miastem kontrastów – z jednej strony piękna zabytkowa architektura z drugiej luksusowe, głośne ulice pełne drogich butików. Jedno jest pewne – Mediolan to włoska stolica mody i wzornictwa oraz miasto, gdzie na pewno nie można się nudzić.
Na najbardziej zatłoczonym placu Europy – Piazza del Duomo znajduje się Katedra. Jej imponująca, bogato zdobiona fasada zbudowana w stylu gotyku płomienistego robi niesamowite wrażenie (zwłaszcza podczas zachodu słońca, kiedy światło pięknie się od niej odbija). Dopieszczana przez wieki oraz przez wielu znakomitych  architektów i rzeźbiarzy. Tuż przy Piazza Duomo znajduje się XIX-wieczna galeria handlowa Vittorio Emanuele II. Zbudowana została na planie krzyża, w samym środku znajduje się ogromna żelazno-szklana kopuła. Spacerując po galerii możemy podziwiać neorenesansowe kamieniczki, w których znajdują się obecnie butiki znanych projektantów, restauracje, kawiarnie, księgarnie oraz sklepy. W całym Mediolanie nie brak będzie zabytków sakralnych m.in. Kościół Santa Maria delle Grazie, uznawany za perełkę renesansu, dawny kościół dominikański, której budowniczym był między innymi Donato Bramante (jego dziełem jest wspaniałe prezbiterium zwieńczone kopułą). Wewnątrz znajduje się słynna Ostatnia Wieczerza Leonarda da Vinci (w dawnym klasztornym refektarzu). Dla fanów muzyki klasycznej koniecznym punktem na mapie jest, niepozorny z zewnątrz, budynek Teatru La Scala. Jedna z najsłynniejszych scen muzyki operowej. Kolejnym koniecznym punktem jest Zamek Sforzów. Szczególnie tłoczne w upalne dni, gdyż mieszkańcy szukają tutaj nieco ochłody. Zbudowana przez Viscontich okazała ceglana forteca wybudowana na planie kwadratu (przebudowana później  przez Francesca Sforzę). Mury i sucha fosa otaczają spory dziedziniec, a w dawnych budynkach mieszkalnych mieści się bardzo interesujące Castello Musei Civici (właściwie zespół kilku mniejszych muzeów) prezentujących znakomite dzieła takich artystów jak Giovanni Bellini, Tycjan czy Michał Anioł. Oczywiście będąc w Mediolanie nalezy choć przejść się po najbardziej prestiżowej i eleganckiej ulicy Mediolanu – Via Monte Napoleone, która ciągnie się wzdłuż wspaniałych neoklasycystycznych pałaców i luksusowych sklepów. Między firmowymi salonami znajdują się również outlety, gdzie wyprzedawane są końcówki ekskluzywnych kolekcji. Jeśli planujemy zakupy modowe, to warto wybrać się na Corso Buenos Aires – tu znajdują się sieciówki i inne sklepy bardziej przystępne cenowo. Warto wybrać się także nad kanał Naviglio Grande, wzdłuż którego odbywa się fiera, czyli targ pod chmurką.

Rekordowy lipiec 2017, sierpniowe finały Tall Ships Races i Pyromagic dzięki szczecińskiemu lotnisku odwiedziło 5350 turystów

Sierpniowy finał regat The Tall Ships Races i Pyromagic, dzięki naszemu lotnisku odwiedziło 5.350 turystów, zostawiając w Szczecinie i regionie Pomorza Zachodniego prawie 10.000.000 złotych.

SMI_4171

Lipiec 2017 roku okazał się kolejnym miesiącem, który dla był dla nas rekordowy. Podczas 31 dni lipca obsłużonych zostało 59.323 pasażerów, poprawiając wynik z analogicznego okresu 2016 roku o prawie 27 %. Tak dobre dane i comiesięczne rekordy pozwoliły w pierwszych siedmiu miesiącach 2017 roku urosnąć o ponad 1/5, w stosunku do siedmiu miesięcy 2016 roku, notując liczbę 323.288 obsłużonych pasażerów.

Bardzo dobry wynik lipca, z pewnością powtórzy sierpień.

Pierwsze dwa tygodnie sierpnia obfitowały w prawdziwy „nalot” turystów z różnych części Polski, Europy i Świata. Przez lotnisko na finał regat The Tall Ships Races i Pyromagic dotarło 5.350 turystów.

Największą liczbę turystów zagranicznych zanotowaliśmy z Norwegii, Wielkiej Brytanii i Irlandii, natomiast dzięki połączeniom PLL LOT via Warszawa na zlot żaglowców przybyli turyści z 23 miast europejskich oraz m.in.  z Los Angeles, Nowego Jorku, Tokyo, Seulu, Omanu czy nawet odległej Nowej Zelandii. W ruchu krajowym dominowali turyści z Warszawy, Krakowa i Rzeszowa.

Z deklaracji, jakie padały z ust naszych pasażerów wynikało, że do Szczecina i regionu Pomorza Zachodniego przylatują na okres 3-6 dni, prawie 2/3 z nich jest pierwszy raz, a dzięki danym z Głównego Urzędu Statystycznego wiemy, że w naszym regionie i jego stolicy pozostawili prawie 10.000.000 złotych.

SMI_4258

A to nie ostatni akcent, bardzo udanego lata dla Portu Lotniczego Szczecin – Goleniów. Już 25 sierpnia, w Szczecinie  rozpoczynają się Mistrzostwa Europy w Siatkówce Mężczyzn.

 

Bardzo dobry początek roku…

W styczniu 2017 roku (który był 27 miesiącem nieprzerwanych wzrostów), Port Lotniczy Szczecin-Goleniów obsłużył 34.071  pasażerów, co oznacza wzrost w stosunku do stycznia 2016 roku o 18,10 %.

Wpływ na wzrost ruchu pasażerskiego, oprócz lepszego obłożenia samolotów rozkładowych, miały Polskie Linie Lotnicze LOT, które zwiększyły częstotliwość operacji do Warszawy, z 2 do 3 rejsów dziennie.

Tak dobry początek roku, to doskonały prognostyk na cały 2017 rok.

Już od 26 marca 2017 roku, linie lotnicze Ryanair uruchamiają, codzienne regularne połączenie do Warszawy, a od października 2017 roku, również dzięki linii Ryanair, ze szczecińskiego lotniska będziemy mogli polecieć do Edynburga.

Dodatkowo, w sezonie letnim, w ramach siatki połączeń czarterowych biuro podróży Itaka oferuje połączenia na Kretę, Korfu, do Bułgarii i Albanii, natomiast za pośrednictwem biura podróży Rainbow Tours będziemy mogli wypoczywać w Chorwacji, Czarnogórze oraz Bośni i Hercegowinie.

Wszystkie te informacje, pozwalają przypuszczać, że cały 2017 rok zakończy się ilością obsłużonych pasażerów na poziomie 580-600.000, co będzie stanowiło kolejny rekord w historii Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów Spółka z o.o

Ryanair ogłasza nową trasę ze Szczecina do Edynburga

Ryanair, linia lotnicza nr 1 w Polsce, dziś (16 lutego) ogłosiła nową trasę na zimę 2017/18 ze Szczecina do Edynburga. Trasa będzie obsługiwana dwa razy w tygodniu.

Aby uczcić ogłoszenie nowego połączenia Ryaniar wprowadził do sprzedaży bilety na podróż ze Szczecina na lato 2017 w cenie od 29 zł na podróż od marca do maja 2017 r. Bilety w obniżonych cenach dostępne są na stronie Ryanair.com do piątku 17 lutego.

Olga Pawlonka z Ryanaira powiedziała:

Ryanair z przyjemnością ogłasza nową trasę ze Szczecina do Edynburga. Połączenie będzie wykonywane 2 razy w tygodniu.     

 

Polscy klienci oraz turyści mogą w nadchodzących miesiącach oczekiwać kolejnych udogodnień jak nowe trasy, nowe wnętrza samolotów czy też jeszcze niższe ceny, a wszystko w ramach programu “Always Getting Better”.   

Z okazji uruchomienia nowego połączenia wprowadzamy do sprzedaży bilety na podróż ze Szczecina już od 29 zł. Bilety w promocyjnej cenie dostępne są do piątku 17 lutego do północy. Aby zdążyć najlepiej wejść na stronę www.ryanair.com już dziś.”

 Maciej Dziadosz, Prezes Zarządu Portu Lotniczego Szczecin – Goleniów powiedział:

„Ogłoszenie, przez linię Ryanair połączenia do Edynburga, to bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców Pomorza Zachodniego.

Uruchomienie kolejnej, nowej trasy pokazuje rosnący potencjał Szczecina, dynamiczny rozwój branży turystycznej Pomorza Zachodniego jak i trafność decyzji związanej z modernizacją i rozbudową szczecińskiego lotniska.

Jesteśmy pewni, że trasa do Edynburga, realizowana dzięki linii Ryanair będzie doskonałym uzupełnieniem dla już istniejących połączeń do Liverpoolu i Londynu.”

Grudzień, jak i cały 2016 rok na plusie

piknik

W grudniu 2016 roku, Port Lotniczy Szczecin-Goleniów obsłużył 34.168  pasażerów, co oznacza wzrost w stosunku do grudnia 2015 roku o 12,65 %.

W całym 2016 roku, Port Lotniczy Szczecin-Goleniów obsłużył rekordową ilość 467.877  pasażerów, co oznacza wzrost w stosunku do 2015 roku o 13,41 %.

Wpływ na wzrost ruchu pasażerskiego miał nowy kierunek, który nie operował w całym 2015 roku – za pośrednictwem linii lotniczej WIZZ AIR, tym kierunkiem było norweskie Bergen.

Dodatkowo, od 01 marca, Polskie Linie Lotnicze LOT zwiększyły częstotliwość operacji do Warszawy, z 2 do 3 rejsów dziennie.

Dzięki zakończonej gruntownej modernizacji lotniska, Port Lotniczy Szczecin – Goleniów mógł aktywnie uczestniczyć w transporcie wojsk biorących udział w manewrach na terenie naszego regionu. Zmodernizowana płyta postojowa samolotów oraz wyremontowana droga startowa pozwoliły w maju i czerwcu obsłużyć takie statki powietrzne jak C-17, B-767, B-747 (Jumbo Jet) czy ważący prawie 400 ton AN-124. Dzięki powiększonej płycie postojowej, wszystkie te operacje były wykonane bez żadnych zakłóceń i utrudnień dla rosnącego regularnego ruchu pasażerskiego i towarowego.

Również rok 2017 zapowiada się rekordowo. 

Od 26 marca 2017 roku, linia lotnicza Ryanair uruchamia codzienne loty do Warszawy, a biura podróży oferują 6 kierunków letnich czarterów turystycznych. Już od czerwca, ze szczecińskiego                 lotniska będziemy mogli polecieć na wypoczynek do takich miejsc jak: Kreta, Korfu, Albania, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra.

Dzięki nowościom, jak i już istniejącym połączeniom, w 2017 roku powinniśmy obsłużyć około 560.000 pasażerów.

 

Nie oddam, to tylko bagaż podręczny…

SAM_0465

 

Nawiązując do ostatniego wpisu o bagażach podręcznych.

Wychodząc naprzeciw potrzebom pasażerów, linia Ryanair zwiększyła limity bagażu podręcznego. Pasażerowie prócz bagażu o wymiarach 55 x 40 x 20 cm moga zabrać dodatkowo drugi bagaż o wymiarach 35 x 20 x 20 cm. Zdajemy sobie jednak sprawę że nie można zwiększyć ilości miejsca na pokładzie. Z tego tez powodu został wprowadzony zapis w regulaminie z uwagi na ograniczoną ilość miejsca w kabinie na pokład można wnieść jedynie 90 dużych toreb podręcznych (55 x 40 x 20 cm). Wszystkie pozostałe bagaże zostaną nieodpłatnie złożone w luku bagażowym.

I tu się zaczyna…

Bagaże podręczne nadawane do luku nie wynikają z przyjemności znęcania się pracowników nad pasażerami, ale z powodu braku miejsca na pokładzie oraz z czystego bezpieczeństwa. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć że nie wszyscy pasażerowie latają z bagażami podręcznymi o wymiarach 55x 40 x 20 cm a torby i tak są zabierane. To już wynika z ograniczeń czasowych, dlatego zakłada się  że 3/4 pasażerów z listy pasażerskiej będzie miało owe bagaże. Dalej idzie matematyka. Od ilości osób odprawionych na liście odejmuje się 145 i wychodzi ilość obowiązkowych bagaży do zabrania pod pokład. Na początku szukane są chętne osoby, a następnie ostatnie osoby z kolejki do samolotu.

Często nadanie bagaży do luku zapewnia nam komfort podróży. W samolocie nie martwimy się o znalezienie miejsca na naszą torbę, nie czekamy po wylądowaniu aby ją wyjąć ze schowka jak również nie musimy jej nieść przez długie korytarze do wyjścia.  Bowiem droga od samolotu do wyjścia z sali przylotowej na wielu lotniskach jest dość długa.

p.s. kupując bilet podpisujesz umowę cywilno prawną z linią lotniczą, w której zgadzasz się na ewentualne oddanie bagażu podręcznego.

Bagaż podręczny a bagaż podręczny

SAM_0458-001SAM_0462-001

Zawsze z taką torbą latam! Tak tutaj przylecieliśmy! Och tam kilka centymetrów! Jedna sztuka bagażu?- torebka to nie bagaż! To moja torba podręczna – nie oddam jej do luku! Spieszę się nie mogę oddać bagażu podręcznego do luku!

Podróżowanie tylko z bagażem podręcznym pozwala oszczędzić pieniądze, a poza tym jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Niektórych jednak przerasta zadanie spakowania tak małej walizki

Każdy przewoźnik określa dokładny rozmiar, wagę i ilość sztuk bagażu podręcznego. Zwykle walizka musi się zmieścić w wymiarach 55x40x20cm i wadze 10kg. Zwykle nie oznacza zawsze. Kupując bilety lotnicze zgadzamy się na warunki przewoźnika a tym samym zgadzamy się na limity wymiarów oraz wagi bagażu podręcznego. Często pasażerowie podróżujący regularnie jedną linia lotniczą nie sprawdzają warunków nowowybranego przewoźnika. Konsekwencją niezastosowania się do przepisów często kosztuje zarówno finansowo jak i sytuacyjnie (stres ).

Trzeba pamiętać, że tanie linie przeważnie nie przewidują standardowego bagażu podręcznego dla niemowląt i wszelkie niezbędne akcesoria przeznaczone dla nich muszą zostać spakowane do walizki rodziców, którym nie przysługuje z tego tytułu większy limit bagażu. Są linie które pozwalają na osobną torbę maksymalnie do 5 kg.

Niektóre linie pozwalają swym pasażerom na przewóz jednego dodatkowego przedmiotu, np. torby z laptopem, torebki damskiej, aparatu fotograficznego, konsoli przenośnej, telefonu, odtwarzacza muzycznego, płaszcza, parasola, czy też materiałów do czytania. Traktuje się je wtedy jako bezpłatny, dodatkowy bagaż podręczny. Tutaj ważna uwaga – jeżeli chodzi o tanich przewoźników, zwykle zabraniają oni zabierania do samolotu dodatkowych akcesoriów, dlatego muszą one być spakowane do jednego bagażu podręcznego – dotyczy to każdej, nawet najmniejszej torebeczki. A jak już pozwolą (np. w Ryanair) zmniejsza się ilość miejsca na pokładzie i część toreb podróżnych zabierana jest pod pokład. Z uwagi na ograniczoną ilość miejsca w kabinie na pokład można wnieść jedynie 90 dużych toreb podręcznych (55 x 40 x 20 cm). Wszystkie pozostałe bagaże zostaną nieodpłatnie złożone w luku bagażowym. Linie lotnicze znalazły oczywiście rozwiązanie dla osób które naprawdę się spieszą -  jest nim priorytet wejścia na pokład samolotu. W linii Ryanair gwarantuje wejście z przepisowym bagażem podręcznym na pokład a w linii Wizzair z dodatkową sztuką małego bagażu podręcznego.

Na stronach internetowych poszczególnych przewoźników znajdziesz informacje na temat wymiarów bagażu, ilości sztuk oraz wagi.

p.s. krzyki, obraźliwe słowa, tupanie i ignorowanie nie pomaga jej się magicznie zmniejszyć. Jeżeli torba na lotnisku okazała się nie spełniać warunków, najlepiej ją przepakować, zostawić najbliższym lub odnieść do samochodu.

 

Norwegia na każdą kieszeń

Kraj łososia i pieknych fiordów kojarzony jest również z Wysokiem kosztem zycia. Wielu z Nas wyjeżdza by tam pracować, natomiast zwiedzenie Norwegii, kraju kojarzonego z zorzą polarną i fiordami, jest marzeniem wielu turystów. Jeden z najdroższych krajów Starego Kontynentu gdzie ceny potrafią przyprawić o zwrót głowy. Jest to również kierunek, do którego praktycznie zawsze można dostać się za niewielkie pieniądze, dzięki tanim liniom lotniczym, które oferują bilety akurat w ten rejon Europy w bardzo korzystnych cenach. Czy można zwiedzić ten kraj za naprawdę niewielkie pieniądze?

 

Poruszanie się po Norwegii – autostopem

Propozycja dla lubiących przygody, odważnych z nadmiarem wolnego czasu. Plusem są zaoszczędzone pieniądze i niezapomniana przygoda. Trzeba trafić na kierowcę, który  zabierze autostopowicza, musimy jednak zrezygnować z większych bagaży, jak np. rower.  Jeśli jednak nigdzie się nie śpieszymy, lubimy nawiązywać nowe znajomości i wyznajemy zasadę, że do odważnych świat należy, to czemu by nie – podróż po Norwegii można zaplanować w oparciu o siłę własnych nóg i uprzejmość innych kierowców.

Poruszanie się po Norwegii – rower

Wybierając się z kolei np. nad fiordy, możemy dolecieć do Bergen, skąd już rowerem możemy swobodnie zwiedzić okoliczne cuda natury.

Nocleg

W Norwegii, jak i całej Skandynawii, obowiązuje oficjalne prawo zwane Allemannsretten, które mówi, że możemy rozbić namiot gdziekolwiek, byle zachować odległość 150 metrów od najbliższych zabudowań. W praktyce można się też rozbić u kogoś pod domem, jednak wypada w takich przypadkach zapytać o zgodę. W Norwegii aż żal jest zamykać się w czterech ścianach jakiegoś hotelu, mając wokoło takie widoki. Dogodnych miejsc pod namiot jest tu tak wiele, że ciężko się czasem zdecydować. Jak choćby to na Preikestolen czy plaży Sola, położonej tuż obok pasa startowego lotniska Stavanger.

Wyżywienie

Najtańszym sposobem zaspokojenia głodu jest zaopatrzenie się w żywność w supermarketach. W Norwegii działa wiele sieci handlowych, a do najtańszych należą takie jak: Rema 1000, Kiwi i Rimi.

W większości sklepów spożywczych i supermarketach można kupić zwykłe piwo, wino, napoje wysokoalkoholowe i mocne piwo można nabyć wyłącznie w sieci licencjonowanych państwowych sklepów tzw. Vinmonopolet. Alkohol w Norwegii kontroluje panstwo i jego celem nie jest zysk, tak więc w porównaniu z innymi krajami, wina i alkohole są stosunkowo tanie w Norwegii. Norweskie przepisy dotyczące alkoholu mogą być skomplikowane, warto się z nimi zapoznać i odpowiednio przygotować.

 

W miastach warto szukać mniejszych azjatyckich restauracji. Wiele z nich jest tanich, choć oferowane tam potrawy są dobrej jakości. W Oslo mieszczą się one w okolicy Grønland i na ulicy Torggata łączącej centrum miasta z dolną częścią Grünerløkka.

Woda z kranu nadaje się do picia i nie trzeba zamawiać wody butelkowanej do posiłku. Większość restauracji podaje do stołu wodę w dzbanku i szklanki. A jeśli nie, śmiało można poprosić o podanie wody z kranu.

Rabaty

W wielu miejscach obowiązują zniżki dla młodzieży, studentów, emerytów i rodzin. Zawsze warto sprawdzić, czy nie należy się do którejś z uprzywilejowanych grup. Studentom zaleca się podróżowanie z Międzynarodową Kartą Studencką (ISIC).